Sztuka kwitnie jesienią i zimą, czyli krótki przewodnik po najciekawszych europejskich wystawach sezonu.

21-11-2018

Niechybnie wkraczamy w porę roku, która wyostrza jeszcze bardziej potrzebę intelektualnych przeżyć i estetycznych rozrywek. Aura bywa kapryśna, a wśród wielu możliwości poprawy nastroju, ciekawa i wzbogacająca artystyczna ekspozycja, jawi się jako świetny scenariusz.

Sezon jesienno-zimowy w polskich i europejskich muzeach oraz galeriach zapowiada się więcej niż obiecująco. Od świetnych wystaw monograficznych przez ekspozycje problemowe do rocznicowych celebracji. Przez nadchodzące miesiące można będzie zobaczyć doskonałe prezentacje zarówno sztuk wizualnych, jak i designu czy wystaw poświęconych architekturze. Zapraszamy na przegląd naszych rekomendacji, a przede wszystkim odwiedziny, między innymi, Warszawy, Mediolanu, Paryża (już z tego miejsca polecamy wyborną retrospektywę Gio Pontiego w Musée des Arts Décoratifs).

Przed Państwem krótki przewodnik po wystawach, które zobaczyć warto, czasem nawet trzeba.

 

Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918 / Muzeum Narodowe / Warszawa


W Polsce mamy słabość do wszelakich rocznic – taki nasz wdzięk lub przypadłość. Niemniej jednak w tym przypadku zarówno okazja, jak i poświęcona jej wystawa, należy do tych, obok których nie można przejść obojętnie. Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości jest świetnym przyczynkiem do pokazania powstającej wówczas sztuki. A czas był to w rodzimym środowisku artystycznym bardzo ciekawy. Klamra czasowa ustanowiona została na lata 1905- 1922 – mamy więc przegląd twórczości, obrazujący lub antycypujący polityczne wydarzenia. Od konkretyzujących się powoli marzeń o niepodległości, przez walkę o nią, do jej zdobycia. Formalnie i ideowo mamy tu miks tendencji akademickich oraz historyzujących, ale i tych rodzących się właśnie – awangardowych. Eklektyczny wyraz ekspozycji jest zatem zamierzony, bo przez ten stosunkowo krótki czas zdarzyło się równie sporo na arenie politycznej, co i na artystycznej scenie. Nic pełniej, sugestywniej pewnie nie potrafi odzwierciedlić ludzkich namiętności, nastrojów społecznych i uczuć niż sztuka. Dlatego warto przyjrzeć się, jak ówcześni artyści ilustrowali nadzieję, grozę wojny i niczym nieposkromiony entuzjazm, towarzyszący odzyskaniu niepodległości. Artyści, przyznać to należy, wyjątkowo utalentowani, choć na 
Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918, zobaczyć można także takich, którzy przez wiele lat pozostawali na antypodach kanonu polskiej sztuki. Na wystawie prezentowane są dzieła między innymi Jacka Malczewskiego, Zofii Stryjeńskiej, Tadeusza Makowskiego, Witolda Wojtkiewicza, ale i Wojciecha Kossaka, Leopolda Gottlieba, czy Leona Wyczółkowskiego. Kontrapunktem są dwie bardziej współczesne prace Tadeusza Kantora i najnowsza w tym wyborze, Piotra Uklańskiego.

Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918, Muzeum Narodowe w Warszawie, 26.10. 2018 – 17.03.2019

 

Renzo Piano The Art of Making Buildings oraz Klimt / Schiele / Royal Academy of Arts / Londyn


W Londynie jak zwykle, tak i tej jesieni, wachlarz interesujących wystaw jest bujny niczym wzrost  cen tutejszych nieruchomości. Wybraliśmy jednak dla Państwa dwie, które prezentuje ta sama galeria – Royal Academy of Arts. Pierwsza ekspozycja zestawia ze sobą dzieła dwóch wybitnych  Wiedeńczyków: Gustawa Klimta i Egona Schiele. O ile pierwszy jest artystą tyleż świetnym, to nieco przesadzona eksploatacja jego prac spowodowała, że stały się one niemal ozdobnikiem niczym magnes na lodówkę. A szkoda, bo to doskonały malarz. Schiele jest pewnie odrobinę mniej znany, choć i tak jego sława jest dziś ogromna. Obaj stanowili o kolorycie ówczesnego artystycznego świata cesarskiej stolicy. I choć zmarli w jednym, 1918 roku, to Klimt był postacią uznaną, z którą liczył się każdy, a zmarły przedwcześnie Schiele, za swoje obrazoburcze, jak na owe czasy, prace zdążył zagościć przez nie w więzieniu. W prezentowanych dziełach, wypożyczonych na tę okazję z galerii Albertina, secesja spotyka się z ekspresjonizmem, ale to co je łączy prócz techniki (pokazywane są rysunki i gwasze), to, w dużej mierze, buzujący erotyzm. Klimt i Schiele byli wytrawnymi obserwatorami, świetnie portretowali charakter modela, ale i oddawali ducha czasów. Przejmujące studia warto zobaczyć na własne oczy.

Druga propozycja jest wystawą, pokazującą twórczość jednego z ciekawszych współcześnie projektujących architektów. Karierę Renzo Piano utorowała realizacja, wraz z Richardem Rogersem, Centrum Pompidou. Od tamtego czasu Piano stał się niezwykle istotnym architektem. Jego budynki są bardzo formalnie wyrafinowane, pełne światła. Włoch prezentuje rodzaj humanistycznego, bardzo subtelnego modernizmu, choć nie boi się też rozmachu i ekspresji. Efektem jest różnorodny, ale spójny dorobek, czego przykładem mogą być choćby centrum kultury Jean-Marie Tjibaou w Nowej Kaledonii, czy nowa siedziba Whitney Museum w Nowym Jorku, by wspomnieć tylko dwie realizacje z bogatego portfolio architekta. Nie bez przyczyny wystawę zatytułowano „Sztuka tworzenia budynków”.

Klimt/Schiele, Royal Academy of Arts, 4.11.2018 – 3.02.2019

Renzo Piano The Art of Making Buildings, Royal Academy of Arts, 15.09.2018 – 20.01.2019

 

Une Avant-Garde Polonaise: Katarzyna Kobro Et Władysław Strzemiński/ Centrum Pompidou/ Paryż


Oglądanie rodzimych dzieł za granicą może wydawać się nieco egzotyczną rozrywką, ale nic przecież nie cieszy bardziej niż docenienie naszej kultury na arenie międzynarodowej. Kontekst miejsca, ranga instytucji pozwala także spojrzeć z nieco innej perspektywy na sztukę, którą dobrze już przecież znamy. Tak też może być w przypadku dużej ekspozycji twórczości Katarzyny Kobro i Władysława Strzemińskiego. Ich dzieła, z pełnymi honorami, pokazywane są obecnie w prestiżowym Centrum Pompidou. Klasycy polskiej awangardy zasługują na to wyróżnienie tyleż od dawna, co bezapelacyjnie. Znani do tej pory, poza Polską, głównie specjalistom, dzięki wystawie mogą wejść do międzynarodowego obiegu i świadomości entuzjastów sztuki. Nie jednak sama możliwość posadowienia ich w światowym kanonie jest tu najbardziej interesująca, ale ich dzieła. Dziś równie świeże, czasem radykalne i na pewno pokazujące, jak głęboko wierzyli we własne wizje i fascynacje. Częste w tamtym czasie utopijne idee pokazane zostały na przykładzie ich dzieł, nie życiowych losów. Mamy zatem awangardę od czasów rosyjskich i konstruktywizmu szkoły Malewicza do wypracowania własnego artystycznego języka, czyli unizmu. Projekt jest kooperacją Muzeum Sztuki w Łodzi i Centrum Pompidou, towarzyszy mu obszerny katalog wydany przez uznane wydawnictwo Skira.

Une Avant-Garde Polonaise: Katarzyna Kobro Et Władysław Strzemiński, Centre Pompidou, Paryż, 24.10.2018 – 14.01.2019


Tutto Ponti: Gio Ponti, Archi-Designer/  
Musée des Arts Décoratifs/ Paryż


Spektakularność talentu Pontiego nie tkwi tylko w szerokiej projektowej perspektywie. Owszem, Włoch był w stanie zaprojektować niemal wszystko, co chętnie czynił. Od samochodu, przez fotel, do kościoła, czy wnętrza luksusowego liniowca. Miarą jego wybitnych zdolności jest artyzm, którego znaczenie dziś potrafi nam umknąć. Artyzm głęboko osadzony we wrażliwości na piękno, w historycznej ciągłości i postrzeganiu projektowania jako wybitnie humanistycznej dyscypliny. Projekty Pontiego są rzeźbiarskie, bardzo przy tym ekspresyjne. Nie przytłaczają jednak swoim obliczem nadmiernie – artysta zawsze trzymał w ryzach swoją lekkość w kształtowaniu sugestywnych form. Za sprawą Musée des Arts Décoratifs mamy okazję zapoznać się z całym spektrum twórczości Pontiego. Więcej niż obszerny przegląd jego dzieł z obszaru designu, architektury, czy sztuk wizualnych został tu zgrabnie zaserwowany.

Tutto Ponti: Gio Ponti, Archi-Designer, Musée des Arts Décoratifs, 19.10.2018 – 10.02.2019

 


A Castiglioni/ La Trienalle di Milano/ Mediolan


W mediolańskim muzeum La Trienalle możemy obecnie oglądać przekrojową wystawę poświęconą klasykowi dwudziestowiecznego włoskiego designu. Co ciekawe kuratorem
A Castiglioni jest, między innymi, jedna z bardziej wziętych projektantek rodem z Hiszpanii – Patricia Urquiola. Ekspozycja celebruje setną rocznicę urodzin twórcy, który pozostawił po sobie setki  zrealizowanych dzieł: głównie mebli, dodatków, czy przestrzeni ekspozycyjnych. Najbardziej znane są zapewne jego lampy, jak choćby Snoopy czy Arco dla Flosa. Projektował jednak dla większości kluczowych marek jak Alessi, B&B Italia, Driade, czy De Padova, zapewne też walnie przyczyniając się  do ich sukcesu.

Castilglioniego można z powodzeniem nazwać nie tylko kanonicznym projektantem, ale postacią, która obok kilku innych artystów zbudowała pozycję włoskiego wzornictwa. To, właśnie jego działalność nadała mu dzisiejszy obraz. Był modernistą, ale jego wzory pełne były lekkości, humoru, czasem mocne w wyrazie, rzeźbiarskie, kiedy indziej subtelne. Zawsze jednak równie logiczne, co nieprzesadzone. Wzór meblarskiej sprezzatury.

A Castiglioni, La Trienalle di Milano, 6.10.2018 – 20.01.2019

Jean-Michael Basquiat/ Fondation Louis Vuitton/ Paryż


Jean-Michael Basquiat może stać w pełni zasłużenie w jednym rzędzie z dwudziestowiecznymi klasykami. Nie zmienia to faktu, że nadal jest niewyczerpanym wręcz źródłem inspiracji dla samych artystów i to nie tylko tych, którzy operują środkami wizualnym, ale także dla pisarzy, muzyków i w projektantów mody. Łączył w swojej twórczości etniczne motywy sztuki afrykańskiej, elementy graffiti i zdobycze dwudziestowiecznej awangardy. Ekspresja, którą emanują jego dzieła nie wzięła się przecież z kalkulacji, wystudiowanych czy wycyzelowanych estetycznych zabiegów. Jej źródła są bardzo osobiste, organicznie związane z tym kim był, co czuł i jak postrzegał otaczającą go rzeczywistość. Filtrował ją w bardzo specyficzny, złożony i eklektyczny sposób, choć jego prace są stylistycznie wyjątkowo spójne. Dzieła Basquiata są w odbiorze niemal transujące. Błędem byłoby jednak pozbawiać jej złożonego przekazu. Obok Anselma Kiefera, Georga Baselitza, czy Julian Schnabla stanowi najważniejszego przedstawiciela nowego ekspresjonizmu. W przeciwieństwie jednak do nich była w nim siła wielkiej gwiazdy, dalece wykraczającej swym blaskiem poza świat sztuki. Sto dwadzieścia pokazywanych na wystawie prac Nowojorczyka daje świetny ogląd jego twórczości.

Jeżeli ktoś z Państwa czuje niedosyt sztuki Egona Schiele, warto przekroczyć kanał Le Manche i udać się do Paryża właśnie. W budynku zaprojektowanym przez Franka Ghery’ego dla francuskiego domu mody, na skraju Lasku Bulońskiego, można obecnie podziwiać ponad setkę jego prac, prócz rysunków, także gwasze i obrazy olejne. Warto dodać, że obie ekspozycje wiele łączy – wyjątkowy, ekspresyjny język jakim zarówno Schiele, jak i Basquiat się posługiwali. Nieskrępowanie konwenansami było wprost proporcjonalne do skali ich talentów.

Jean-Michael Basquiat, Fondation Louis Vuitton, 3.10 2018 – 14 .01. 2019

Schiele, Fondation Louis Vuitton, 3.10 2018 – 14 .01. 2019

 

Nowe otwarcie


Sezon jesienno-zimowy to nie tylko nowe wystawy, ale także inauguracje obiecujących instytucji.

Bez wątpienia na uwagę zasługują Amos Rex w Helsinkach, filia Victoria & Albert Museum w szkockim Dundee, Narodowe Muzeum Kataru w Dosze (zaprojektowany przez Jeana Nouvela gmach wygląda zarazem pięknie i osobliwe, przypominając przy tym stertę talerzy). Interesujące wydaje się też Glenstone, czyli zlokalizowane niedaleko Waszyngtonu prywatne muzeum z bogatą kolekcją powojennej sztuki. Na ponad osiemdziesięciu hektarach można rozkoszować artystycznymi i krajobrazowymi widokami. Budynek zaprojektowało studio Thomasa Phifera, autora obecnej wersji projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Do listy można dodać także Tai Kwun Center for Heritage & Arts w Hongkongu, Tank w Shanghaju czy Lafayette Anticipations w Paryżu (galeria należąca do domu handlowego Galleries Lafayette).

 

 

Źródło fotografii: Zdjęcia pochodzą z witryn internetowych wskazanych w przypisach muzeów.

 

 

 

 

 

 

 

Funkcjonowanie naszej strony internetowej jest zgodne z obowiązującymi przepisami prawa w zakresie ochrony danych osobowych.

Aby dowiedzieć się więcej na temat stosowanych przez nas zasad w zakresie ochrony danych osobowych i stosowania plików cookies, kliknij – Polityka Prywatności.

 

Akceptuję